powrót do World of Tomb Raider  


2 czerwca, godzina 21:00 - klub Fabryka Trzciny

Piątkowy wieczór 2 czerwca A.D. 2006 zapowiadał się wyjątkowo interesująco. To właśnie na ten dzień, Cenega Poland zaplanowała premierową imprezę związaną z Tomb Raiderem: Legendą. Na miejsce imprezy wybrano dość klimatyczne miejsce, za jakie niewątpliwie należy uznać położoną na warszawskiej Pradze „Fabrykę Trzciny”. Gościem specjalnym, a zarazem głównym „gwoździem programu” miała być Karima Adebibe – modelka aktualnie wcielająca się w komputerową Larę Croft. Ja sam na to spotkanie wybierałem się z tym większą przyjemnością, gdyż wcześniej miałem umówiony wywiad z główną bohaterką, jak również zgodę Eidosa na małą „nietypową” sesję zdjęciową...

Już sama wielkość wspomnianego lokalu zapowiadała, że będzie to niemała prezentacja. Istotnie, według informacji otrzymanej od głównych organizatorów zaproszenia otrzymało ponad 300 osób. Przychodzących gości witał szpaler rodzimych hostess ucharakteryzowanych na Lary Croft. Zarówno samo wejście jak i sala, w której zaplanowano sam pokaz, ucharakteryzowane zostały na południowoamerykańską świątynię.

W trakcie całej imprezy do dyspozycji gości oddano kilka solidnie wyposażonych stanowisk, na których co oczywista, można było pograć w najnowszą część Tomb Raidera. Samo rozpoczęcie imprezy zaplanowano na godzinę 21.00 – jak się okazało, na planach się skończyło... a dwaj specjaliści od tradycyjnych instrumentów perkusyjnych musieli umilać oczekującym czas znacznie dłużej, niż zapewne było to zaplanowane. Na szczęście większość przybyłych miała okazję poznać się już wcześniej, tak więc bardzo szybko prawie każdy zakątek Fabryki Trzciny wypełnił się towarzystwem wymieniającym najnowsze informacje i plotki. Na wysokości zadania stanęła obsługa lokalu, która szybko ruszyła „po salach” z półmiskami wypełnionymi przekąskami. Jedynie czego można żałować, to fakt, że przed pokazem barmani serwowali wyłącznie soki (dlaczego? O tym za chwilę...)

Właściwy pokaz rozpoczął się z prawie godzinnym opóźnieniem. Na pierwszy ogień poszła przedstawiona na rozwieszonych w sali „plazmach” prezentacja samej gry. Tutaj dla porządku dodam, że lwią część z zaproszonych gości stanowili przedstawiciele handlowi, gdyż to właśnie głównie pod ich kątem przygotowuje się tego typu spotkania, niemniej jednak dla przedstawicieli mediów to również okazja do zdobycia ciekawego materiału. Prezentacja obejmowała przedstawienie głównej bohaterki jak i krótkie pokazy samej gry na jej różnych etapach. Całość niestety „okraszono” niezbyt przekonywującym komentarzem lektorki, która na bieżąco starała się komentować to, co wszyscy widzieli na ekranach. Dużą wesołość wśród zgromadzonych wywołał szczególnie komentarz nowych umiejętności Lary, która „teraz potrafi przeskakiwać z jednego wibrującego drążka na drugi”. Po zakończonej prezentacji najważniejszych cech gry na scenie pojawił się zespół taneczny, który całkiem zgrabnie wykonał kilkuminutowy układ choreograficzny. Jego zwieńczeniem było pojawienie się na scenie głównej bohaterki, która przemaszerowawszy przez tłum widzów w charakterystyczny dla siebie sposób rozsunęła na boki „kamienne” ściany...

Karima powitała zebranych gości i zaprosiła ich na małą sesję Q&A... i wydawać by się mogło, że w tym momencie winna zacząć się najciekawsza część spotkania. Stało się jednak inaczej – organizatorzy liczyli zapewne, że zgromadzeni goście ruszą szturmem do zadawania pytań. Być może zaplanowany był jeszcze jakiś inny punkt programu. Niemniej jednak od tego momentu część oficjalna wydawała się być „lekką” improwizacją. Sytuację starał się ratować znany części z Was z wydawnictwa Axel Springer Banan, który tego wieczora pełnił rolę głównego tłumacza. Niemniej jednak pytań padło naprawdę mało i nie pomogły wysiłki ze strony samej Karimy, która próbowała wskazywać osoby z widowni. Być może, gdyby przybyli goście mogli wcześniej wychylić „conieco” (a nie tylko sam sok...) pytań pojawiłoby się znacznie więcej, a tak niezbyt udana sesja pytań i odpowiedzi dość szybko dobiegła końca. Teraz, gdy z perspektywy dwóch dni analizuję tę wydarzenia, myślę, że jest jeszcze jedno wytłumaczenie tej sytuacji – towarzystwo wyposzczone prawie godzinnym opóźnieniem, po prostu zgłodniało i miało ochotę jak najszybciej dobrać się do zastawionych w sąsiedniej sali stołów. Istotnie, za taką hipotezą przemawia widok, jaki można było tam zastać w kilka minut po zakończeniu części oficjalnej. Trzeba przyznać, że ten element imprezy stał na bardzo przyzwoitym poziomie – zarówno ciepłe jak i zimne dania, jak i późniejsze desery przygotowano smakowicie i co najważniejsze – w ilościach wystarczających dla wszystkich przybyłych. Tym samym towarzystwo bardzo szybko, już we własnym gronie przystąpiło do konsumpcji. Fakt, że sporo z tych osób następnego dnia na hotelowym śniadaniu spotkałem dopiero przed godziną 11.00, świadczy o tym, że konsumpcja trwała dość długo. Pomimo widocznych oznak „porannego zmęczenia” przyznali oni, że imprezę należy zaliczyć do udanych. Ja sam, z uwagi na zbyt duży chaos i improwizację oceniam ją nieco niżej, ale dla mnie najważniejszym punktem tamtego wieczoru i tak była możliwość spokojnej rozmowy z Karimą, stąd mogę spokojnie przymknąć oko na pewne niedociągnięcia.


Michał „Misza” Bobrowski
Tekst jest własnością serwisu Gry Online


© World of Tomb Raider 2006